Pakując w pośpiechu wakacyjny bagaż nagle okazuje się, że mamy wszystko oprócz przeciwsłonecznych okularów. Myślimy: "jakoś to będzie, kupi się je przecież za kilkanaście złotych na nadmorskim deptaku lub stacji benzynowej". Jednak to wielki błąd - takie tanie okulary niemal na pewno nie ochronią nas przed promieniowaniem UV, które przy większych natężeniach może mieć niekorzystny wpływ na nasze oczy.
- Stoiska z tanimi okularami to prawdziwa plaga, z którą ciężko nam walczyć. Zazwyczaj są to produkowanie w Chinach lub Bangladeszu wyroby, jak ja to nazywam, okularopodobne. Materiał, z którego są wykonane jest tandetny, a szkła nie chronią oczu przed promieniami ultrafioletowymi - mówi Joanna Zienkiewicz z salonu optycznego Bellis w Krakowie. Promieniowanie ultrafioletowe charakteryzuje się dużą aktywnością biologiczną działającą bakteriobójczo, wywołuje reakcje fotochemiczne, a także powoduje wytwarzanie w organizmie witaminy D2. Niestety, przy większych natężeniach może mieć niekorzystny wpływ na nasze oczy. Najbardziej szkodliwy jest nadmiar promieniowania UVA, gdyż dociera ono aż do soczewki ocznej. Mniej inwazyjne jest promieniowanie UVB, przed jego nadmiarem chroni rogówka, czyli przeźroczysta powłoka pokrywająca tęczówkę oka i źrenicę. Najmniej szkód powoduje UVC, gdyż tylko niewielka jego ilość dociera do Ziemi. Pierwszym i natychmiastowym efektem przedawkowania promieniowania ultrafioletowego jest zapalenie spojówek. Częste naświetlanie oczu tym promieniowaniem może po latach doprowadzić do poważnych chorób narządu wzroku. Jeśli kupimy okulary przeciwsłoneczne na straganie, to nie ufajmy także oznaczeniu CE, które ma gwarantować, że spełniają one wymagania w zakresie jakości i bezpieczeństwa używania. Może ono po prostu być sfałszowane. - Dlatego należy wiedzieć, że do każdej pary okularów powinna być dołączona ulotka w języku polskim zawierająca nazwę producenta, uwagi dotyczące czyszczenia okularów oraz warunki ich przechowywania, a także określająca tzw. kategorię soczewek w skali od 0 do 4, przy czym im wyższa kategoria, tym soczewki są ciemniejsze. Kategoria 4 zawsze oznacza, że okularów nie wolno używać do prowadzenia pojazdów - mówi Marta Karnicka, specjalista ds. przyrządów optycznych.
Niedostateczne odkażenie
Wakacje to także trudny okres dla osób z wadami wzroku. Długie podróże nie sprzyjają utrzymaniu czystości, okulary łatwo się brudzą, a soczewki kontaktowe trudniej jest wtedy zmienić. Przy braku odpowiedniej higieny soczewki mogą być jedną z przyczyn infekcji oka - zapalenia rogówki. Infekcja wiąże się w przeważającej większości przypadków z poprzedzającym łagodnym urazem rogówki. Najczęściej jest to efekt nieprawidłowego płukania w "zastępczych" środkach odkażających albo nawet w samej wodzie z kranu czy niedostatecznego odkażania soczewek. Dość często spotykanym źródłem zanieczyszczeń są niewymieniane, czasami używane kilka lat pojemniki na soczewki. Gdy uszkodzona rogówka zetknie się z drobnoustrojem, ten niezwłocznie wprowadza się do nowego miejsca i rozpoczyna inwazję. Zapalenie rogówki zazwyczaj powoduje pierwotniak Acanthamoeba, ale równie często obecność bakterii, wirusów lub grzybów przyczynia się do powstania choroby. Występuje wszędzie tam, gdzie znajdzie pożywienie i sprzyjające warunki do egzystencji: w glebie, kurzu, kranach i prysznicach, a nawet w wodzie pitnej, ściekach, stawach i jeziorach, chlorowanych basenach - czyli wszędzie tam, gdzie panują wilgoć i złe warunki higieniczno-sanitarne, a to zdarza się często, gdy podróżujemy.
Dobrym pomysłem podczas długich podróży (np. rejsu pełnomorskim jachtem) mogą być soczewki jednorazowe, które nosi się jeden dzień, a po wyjęciu z oka wyrzuca, zamiast czyścić i przechowywać do następnego razu. Soczewki te zawierają od 60 do 70 proc. wody, mają średnicę od 14 mm i są tak cienkie, że i tak nie można ich użyć drugi raz. Sprzedawane są w małych paletkach, po kilka w rzędzie. Paletki są wypełnione sterylnym roztworem soli i zamknięte odporną na rozerwanie folią z tworzywa sztucznego. Niektórzy producenci zaopatrują swoje produkty w filtr UV.
Nie nasłoneczniaj okularów
Tradycjonaliści, którzy podczas podróży używają jedynie okularów optycznych mają nieco mniej zmartwień niż osoby korzystające z soczewek. Nie oznacza to jednak, że o okulary nie należy dbać. Przede wszystkim należy je ściągać i zakładać obydwiema rękami. Po użyciu należy je przechowywać w sztywnym futerale z miękkim wyłożeniem i nie pozostawiać w nasłonecznionym miejscu na dłuższy czas (np. na półce w samochodzie). Na pewno okulary podczas wakacyjnych wojaży łatwiej się brudzą. Dlatego też trzeba uważać przy ich czyszczeniu - nieprawidłowe trzymanie może być przyczyną pęknięcia oprawy. Soczewki należy myć pod bieżącą wodą z użyciem niewielkiej ilości delikatnego detergentu lub innego preparatu poleconego przez optyka. Jeśli nie ma takiej możliwości, to stosujmy miękkie ściereczki z mikrofazy do czyszczenia soczewek. Błędem jest wycieranie szkieł twardymi materiałami, takimi jak: chusteczka higieniczna, papier toaletowy, koszula, krawat, ręcznik.