Suche i popękane pięty, pomarszczona skóra tylnej części szyi czy skurcze w łydkach. O pielęgnacji niektórych części ciała często zapominamy. A szkoda, bo z pielęgnacją jest jak ze sprzątaniem. Nie ma efektu, kiedy w kątach salonu leży kurz, a za uszami - resztki wczorajszego make-upu.
Jedną z najbardziej zaniedbywanych części ciała są pięty. - Często zastanawiam się, dlaczego kobiety, które dbają o higienę jamy ustnej, depilują łydki, czy troszczą się włosy zapominają jednocześnie o pielęgnacji pięt. Żartem można powiedzieć, dlatego, że są dostęp do nich nie jest tak prosty, jak do twarzy, a jak czegoś na co dzień nie widać, to wydaje, że problemu nie ma. Jednak na serio problem jest nieco poważniejszy. Choć zwracamy w tym wypadku uwagę na estetykę, to popękana skóra jest po prostu otwartą raną, przez którą do naszego organizmu dostają się zarazki. Dlatego nie zaniedbujmy pięt - apeluje dr Irena Makowska, lekarz dermatolog z kliniki Red Medica. Jaka jest przyczyna rogowacenia naskórka? Otóż skóra na piętach jest bardzo gruba (około cztery razy większa od średniej grubości skóry ciała). Z trudem więc pochłania ona wszelką wilgoć, czyli ma skłonność do nadmiernego odwodnienia. Wtedy właśnie dochodzi do spękania.
Oprócz oczyszczania pięt z nadmiaru warstw rogowych, warto w trakcie kuracji regularnie zażywać witaminę A+E w kapsułkach. Jeśli pęknięcia są duże, nie należy stosować ostrych tarek ani kremów złuszczających, gdyż mogą one podrażnić skórę. Trzeba natomiast stosować preparaty nawilżające. Pomagają także domowe sposoby, jak np. kąpiele w wodzie z ekstraktem ziołowym (np. mięta, szałwia, rumianek). Dobre efekty daje moczenie stóp raz na 3-4 dni w papce z zaparzonego siemienia lnianego.
Masaż szyi lodem
Panie zaniedbują często także skórę na tylnej części szyi. Naskórek szyi jest cieńszy i delikatniejszy niż twarzy. Ma też mniej gruczołów łojowych, które zapewniają mu prawidłowe natłuszczenie i chronią przed wysychaniem. Dlatego właśnie na szyi najszybciej widać ślady upływającego czasu. Na wygląd szyi korzystnie wpływają też domowe zabiegi. Jednymi ze skuteczniejszych są masaże kostkami lodu. Ujędrniają skórę i pomagają jej się zrelaksować. Kostkę lodu owijamy folią i masujemy nią szyję, zataczając kółeczka, od dołu do góry. Masaż powinien trwać nie dłużej niż 2-3 minuty, by zbytnio nie wychłodzić ciała. Potem wklepujemy krem, wcześniej rozgrzewając go w dłoniach. Warto stosować także peeling szyi. Usunie on zrogowaciały naskórek, dzięki czemu skóra będzie lepiej chłonąć substancje zawarte w kremach. Aby jej nie podrażnić, wybierajmy preparaty drobnoziarniste lub enzymatyczne. Potem nałóżmy odżywczą maseczkę. Może to być zarówno produkt używany do twarzy, jak i specjalny preparat na szyję. Należy stosować kosmetyki bogate w składniki aktywne, które zwalczają czynniki powodujące starzenie: wolne rodniki oraz czynniki powodujące odwodnienie i utratę elastyczności skóry. W kremach powinny znaleźć się takie substancje jak: witaminy A+C+E, flawonoidy i koenzym Q10 oraz kwasy owocowe AHA.
Magnez na skurcze
O konieczności depilacji łydek nie trzeba chyba nikomu przypominać. Jednak ta część ciała wymaga również często innych zabiegów niż usuwanie nadmiernego owłosienia. - Wiele kobiet cierpi na bolesne skurcze mięśni łydek, które występują przy przeciążeniu mięśni. Z drugiej strony wiele osób cierpi na skurcze podczas snu. Skurcze łydek są nieprzyjemne, w większości przypadków jednak przemijają same - mówi Leszek Białowąs, internista ze Szpitala Miejskiego w Białymstoku. Nie do końca wiadomo, jaka jest przyczyna skurczu łydek i dlaczego występują one przeważnie w nocy. Brak magnezu, wapnia, potasu lub płynów może odgrywać tu znaczną rolę. W większości przypadków skurcze zdarzają się całkiem zdrowym ludziom, jednak zwiększone ryzyko ich wystąpienia obserwuje się u osób chorych na cukrzycę, mających kłopoty z ciśnieniem krwi, skarżących się na dolegliwości nerwowe lub przyjmujących niektóre leki. Skurcze mięśni łydek występują także często po wysiłku fizycznym.
Dlatego należy dbać o prawidłową zawartość magnezu w diecie. Braki uzupełnimy dzięki spożywaniu bogatego w ten pierwiastek pożywienia (kiełki pszenicy, otręby, kakao, siemię lniane, orzechy, proso, ryż i ryby) lub przyjmowaniu preparatów magnezu.
Zakamarki małżowiny
Dużo kłopotów sprawia zarówno kobietom, jak i mężczyznom prawidłowa pielęgnacja uszu, a zwłaszcza ich czyszczenie z woskowiny. Ta zwalczana substancja ma jednak dobroczynne działanie, gdyż chroni przewód słuchowy przed mikrourazami, zbiera kurz i zabezpiecza przed chorobotwórczymi drobnoustrojami. Jeśli jednak wydzielanie woskowiny jest nadmierne, to może ona utworzyć twardy korek zatykający przewód słuchowy. - Najgorszym rozwiązaniem jest próba usunięcia go przy pomocy patyczków z wacikami. Można nimi czyścić jedynie zakamarki małżowiny i ujście przewodu słuchowego, a niedopuszczalne jest wkładanie patyczka głębiej - przekonuje Lesław Śmigielski, laryngolog. Profilaktycznie, raz w tygodniu, możemy użyć któregoś z preparatów ułatwiających jej samoistne usuwanie (np. A-cerumen). Zakrapla się je po uprzednim dokładnym osuszeniu uszu (np. miękkim papierem toaletowym).
Warto pamiętać, że zimą uszy są bardzo narażone na wszelkiego rodzaju infekcje. Jedną z poważniejszych dolegliwości związanych z narządem słuchu jest zapalenie ucha wewnętrznego.
W celu zdiagnozowania choroby lekarz wykonuje zazwyczaj wziernikowanie ucha oraz próby stroikowe i audiometrię, pomocne jest także zrobienie prześwietlenia kości skroniowej. Warto pamiętać, iż wczesna diagnoza i szybko podjęta terapia mogą uchronić przed wieloma powikłaniami. Jeśli chcesz uniknąć problemów z uszami nie zapominaj o nakryciu głowy, nie wychodź na dwór z niedokładnie wysuszonymi włosami i unikaj przeciągów.